Oferta wprowadzająca · książka cyfrowa za 59 zł zamiast 169 zł · 30 dni gwarancji
The Pencil Method

Każda część jest dobra. A twarz nikogo nie przypomina.

Potrafi Pan narysować oko. Ma ich Pan całe strony. Zebrane na jednej głowie, Pana rysy nie są już niczyje, a nigdy nie umiał Pan powiedzieć dlaczego.

Ta sama twarz narysowana dwa razy, dokładnie tymi samymi rysami, raz z odległościami średnimi, raz z odległościami prawdziwej osoby
Ta sama twarz, narysowana dwa razy, dokładnie tymi samymi rysami, tym samym ołówkiem i w tej samej wielkości. Po lewej odległości średnie. Po prawej odległości zmierzone na prawdziwej osobie. Żaden rys się nie zmienił, a to już nie są te same osoby.

Plansza z książki. Wszystko, co widzi Pan na tej stronie, pochodzi z niej.

Proszę czytać dalej, jeśli chce Pan:

  • Umieć powiedzieć w trzy minuty i jedną liczbą, co nie gra w nieudanym portrecie. Nie „jest dziwnie”, tylko „moje zejście nosa wynosi 1,4, a u modela 1,0”.
  • Odczytać każdą twarz w pięciu liczbach i wiedzieć, która z pięciu niesie podobieństwo właśnie tej osoby.
  • Zrozumieć, dlaczego siatka proporcji, którą stosuje Pan tak dobrze, wytwarza twarz poprawną i anonimową, i co trzeba do niej dodać.
  • Przestać kończyć jedno oko, podczas gdy reszta kartki jest pusta, bo to ta kolejność jest fałszywa, a nie Pana kreska.
  • Położyć głowę, która ma oś: przechyloną, obróconą, z uniesioną brodą, nigdy nie prostując modela wbrew własnej woli.
  • Naprawić nieudany portret, który już Pan ma, w trzech ruchach i w dwadzieścia minut, nie rysując od nowa ani jednego rysu twarzy.

Od: Camille Renard
Nauczycielka rysunku i założycielka metody The Pencil Method.
Miejsce: Lyon, Francja.

Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku,

Ma Pan szkicowniki pełne oczu. Pełne nosów także, i pełne ust. Przerabiał Pan poradniki, wychodziły Panu, i jest Pan zadowolony: te strony są dobre, i Pan o tym wie.

A potem składa Pan te cztery rzeczy razem na jednej głowie.

I nagle to już nikt. To nie jest błędne tak, jak błędne bywa u początkującego: jest czysto, jest dopracowane, każdy kawałek się broni. Tyle że ta twarz nie jest twarzą osoby, którą miał Pan przed sobą. Widzi to Pan od razu, nie umie tego nazwać, i dlatego nie ma Pan czego poprawiać.

Więc szuka Pan pomocy i zawsze trafia na te same trzy rady:

  • „Naucz się proporcji.” Uczy się ich Pan. Oczy w połowie wysokości głowy, pięć oczu szerokości, trzy równe piętra. Stosuje je Pan wiernie i otrzymuje twarz poprawną, która nikogo nie przypomina. To logiczne: średnia nie jest twarzą nikogo, a Pan właśnie narysował średnią.
  • „Nałóż kratkę na zdjęcie.” To działa, dopóki kratka tam jest. W dniu, w którym Pan ją zdejmie, jest Pan dokładnie tam, gdzie był wcześniej, bo przerysowywał Pan, nigdy nie patrząc na żaden stosunek.
  • „Ćwicz.” Więc ćwiczy Pan, po kawałku. Robi Pan kolejne sto oczu. Trenuje Pan w jedynym miejscu, w którym nie ma Pan problemu, i nigdy nie zajął się jedyną rzeczą, która nie gra.

Wynik: zaczyna Pan cały portret od nowa, myli się w tym samym miejscu i w końcu wierzy, że podobieństwo to dar, który się ma albo którego się nie ma.

Jeśli rozpoznaje się Pan w tym opisie, proszę zapamiętać to zdanie, bo ono zmienia wszystko:

Twarz, która nikogo nie przypomina, to nie twarz źle narysowana. To twarz o dobrych rysach i fałszywych odległościach. Nie ma Pan problemu z kreską: ma Pan problem z miejscem.

„Twoje oko jest doskonałe. Siedzi tylko dwa milimetry za wysoko.”

Opowiem, jak powstała ta książka, bo z dużym prawdopodobieństwem rozpozna się Pan w tej historii.

Spędziłam lata na robieniu części. Miałam szkicownik pełen oczu, z którego byłam dumna, i chętnie go pokazywałam. Czego nie pokazywałam, to moich portretów.

Pewnego wieczoru narysowałam ojca. Dwie godziny. Mierzyłam, budowałam, trzy razy robiłam oczy od nowa. Wynikiem był mężczyzna koło sześćdziesiątki, poprawnie narysowany, i to nie był on. Mama popatrzyła, powiedziała „ładne”, i nic więcej.

Pokazałam to przyjaciółce, która rysuje od zawsze. Położyła obok zdjęcie, wyciągnęła rękę z ołówkiem, zmierzyła cztery odległości i powiedziała:

„Twoje oko jest doskonałe. Siedzi tylko dwa milimetry za wysoko.”

Dwa milimetry. Na twarzy dwudziestocentymetrowej. Nie uwierzyłam, więc zmierzyłam. Miała rację, i nie był to nawet jedyny błąd: odległość od nosa do ust była za długa, o jedną dziesiątą jednostki, i to wystarczyło, żeby postarzyć tę twarz o dziesięć lat.

Starłam te dwa rysy, nie zmieniając ich kształtu, i odłożyłam je na właściwe miejsce. Dwadzieścia minut. Mama znów otworzyła drzwi, spojrzała na kartkę i wypowiedziała jego imię.

Nie było nic do narysowania lepiej. Było coś do przesunięcia.

Dlaczego „naucz się proporcji” nie może zadziałać

Ta rada krąży wszędzie i jest niepełna, z bardzo prostego powodu. Klasyczna siatka nie pozwala Panu umieścić oczu na czole, a to już dużo: jest znakomitą poręczą. Ale opisuje średnią, a podobieństwo nie mieszka w przestrzeganiu średniej, mieszka w odchyleniu od średniej.

Ta sama twarz narysowana trzy razy, identyczna we wszystkim poza odległością między oczami
Ta sama twarz, trzy razy. Nos, usta, kształt głowy i szarość są rygorystycznie identyczne. Zmienia się jedna jedyna liczba: odległość między oczami. I to są trzy osoby.

To, co Pana oko rozpoznaje u kogoś, to dokładnie to, czym ta twarz wychodzi poza normę. Wyższe czoło. Bliżej osadzone oczy. Szersze usta. Im wierniej stosuje Pan siatkę, tym bardziej wymazuje Pan tę informację. Dlatego Pana portrety są poprawne, nie trafiając w osobę, i dlatego nikt nigdy nie umiał Panu powiedzieć, co jest nie tak: przecież nic nie było fałszywe.

Jest też drugi powód, bardziej podstępny. Kiedy twarz nie przypomina, przyczyna prawie nigdy nie jest tą, o której się myśli. Są cztery, z daleka są do siebie podobne i wcale nie naprawia się ich tak samo:

  • Siatka zajęła miejsce osoby. Wszystko się zgadza, nic nie trafia w osobę. To najbardziej myląca, bo nie ma czego poprawiać: jest co dodać.
  • Głowa jest płaska. Pana rysy są położone na owalu bez osi. Model jest w trzech czwartych, a Pana rysunek en face. To najpoważniejsza, bo rozstrzyga się w pierwszych trzech minutach.
  • Skala dryfuje. Pana oczy mają wielkość oczu ze szkicownika, Pana usta są za małe. Każda część została narysowana we własnym powiększeniu, bo każdej części uczył się Pan osobno.
  • Składanie idzie seryjnie. Jedna połowa opracowana, jedna pusta, i dwa różne światła na tej samej twarzy. To najbardziej niewidoczna z czterech, bo rysunek wydaje się bardzo staranny.
Cztery portrety tego samego mężczyzny, narysowane z tą samą biegłością, pokazujące cztery przyczyny twarzy, która nie przypomina
Cztery sposoby, żeby nikogo nie przypominać, narysowane z dokładnie tą samą biegłością. Trzyminutowy test mówi Panu, która z czterech jest Pana, a każdą naprawia się w innej części książki.

W tym momencie miałam dwie możliwości

Możliwość nr 1Dalej robić części, coraz lepiej, zapełniać szkicowniki wspaniałymi oczami, zaczynać całe portrety od nowa w nadziei, że z czasem wyjdą, i zrzucać porażkę na dar, którego nie mam.
Możliwość nr 2Ustalić, co dokładnie czyni twarz twarzą kogoś, a nie kogoś innego, uczynić to policzalnym i zrobić z tego metodę, która działa na każdej głowie.

Możliwość nr 1 nie była możliwością: nazywała się „jeszcze raz to samo”, a to samo nie prowadziło donikąd. Zrobiłam więc odwrotnie niż wszyscy. Zamiast próbować lepiej rysować rysy, wyszłam od ruchu mojej przyjaciółki, tego, który trwa trzy minuty i nie wymaga talentu: od mierzenia.

Spędziłam dwa lata na stosowaniu go do wszystkiego: do moich rysunków, do rysunków moich uczennic i uczniów, do nieudanych portretów, które przysyłano mi w postaci zdjęć. Zawsze ten sam wynik. Spośród pięciu odległości, które się liczą, jedna jedyna była wyraźnie fałszywa, i zawsze to ona dźwigała całą klęskę.

Jedna jednostka, pięć odległości, cztery przejścia

To serce książki, i wolę podać je Panu od razu, niż pozwolić kupować w ciemno. Nic nie kosztuje, nie wymaga materiałów, i może je Pan zastosować już teraz, do portretu, który ma Pan pod ręką.

Najpierw jedna jedyna jednostka: szerokość oka modela, wzięta raz, ołówkiem na wyciągniętej, zablokowanej ręce. W centymetrach nie jest nic warta: służy do porównywania, i to uniezależnia rysunek od jego wielkości.

Potem pięć odległości, zawsze tych samych, zawsze w tej kolejności:

  • Rozstaw oczu. Od jednego wewnętrznego kącika do drugiego.
  • Zejście nosa. Od linii oczu do podstawy nosa.
  • Zejście ust. Od podstawy nosa do szpary ust.
  • Szerokość ust. Od jednego kącika do drugiego.
  • Szerokość głowy. Od jednego brzegu twarzy do drugiego, na linii oczu.

Zapisuje Pan pięć liczb modela. Zapisuje Pan pięć liczb swojego rysunku. Podobieństwo mieszka w tej z pięciu, która najbardziej odbiega od średniej, a Pana wada mieszka w tej z pięciu, w której Pana rysunek najbardziej odbiega od modela.

Portret przecięty pięcioma liniami pomiarowymi pięciu odległości
Pięć odległości, w swojej kolejności. Pięć pomiarów, a nie dwadzieścia: listę pięciu robi się w trzy minuty, listy dwudziestu nie robi się nigdy.
„Twoje proporcje się nie zgadzają” do niczego się nie nadaje. „Twoje zejście nosa wynosi 1,4, a u modela 1,0” to czynność do wykonania w ciągu najbliższych dwudziestu minut, z gumką i jednym rysem do przesunięcia.

I wreszcie cztery przejścia. Bo wiedzieć, gdzie należy się rys, nie wystarczy, jeśli położy go Pan w złym momencie. Przechodzi się przez całą twarz cztery razy i nigdy nie kończy się jednego rysu, podczas gdy jego sąsiad jest pusty: szkielet, skrzynki, wspólna szarość, akcenty.

Ten sam portret zbudowany seryjnie, a potem przejściami, w tych samych momentach pracy
Ten sam czas pracy, dwie kolejności. U góry, seryjnie: ostatniemu położonemu rysowi zostaje tylko miejsce, które zostało, a są to prawie zawsze usta. U dołu, przejściami: w połowie drogi strona jest jednorodna.

To wszystko. To nie wrażenie, to przebieg, i daje się go policzyć. Cała książka z niego wynika i daje Panu formułę do zapamiętania, która wraca w każdej części i w każdym projekcie: jedna jednostka, pięć odległości, cztery przejścia.

I to znajduje błędy, których Pan zobaczyć nie może

To ta część, która najbardziej zaskakuje moje uczennice i moich uczniów. Ktoś zauważa, że jego portret jest przekrzywiony, patrzy na niego godzinę, nic nie znajduje i wyciąga wniosek, że nie ma do tego oka. Ma oko znakomite: wykrywa asymetrię daleko poniżej progu, od którego potrafi ją umiejscowić.

Dwie twarze z dwiema przekątnymi, jedna krzyżująca się na linii środkowej i jedna nie
Dwie przekątne, od zewnętrznego kącika jednego oka do przeciwległego kącika ust. Krzyżują się na linii środkowej, albo twarz jest przekrzywiona. Przesunięcie o dwa milimetry, niewykrywalne gołym okiem, widać tu w sekundę.

Książka daje siedem takich kontroli. Cofnąć się i zmrużyć oczy. Obrócić kartkę. Trzy poziome, dwie przekątne. Popatrzeć na kształt pustki między rysami, którego Pana mózg nie umie poprawić za Pana i który właśnie dlatego pozwala Panu zobaczyć taki, jaki jest. Żadna nie wymaga talentu, żadna nie zajmuje więcej niż dziesięć sekund, a wszystkie robi się przed pierwszą szarością, kiedy poprawka kosztuje jeszcze trzydzieści sekund zamiast całego rysunku.

Skończone oko obok jeszcze pustej połowy twarzy, a potem ta sama twarz z opaską położoną na oboje oczu
Skończone oko obok pustki zawsze siedzi źle: nie ma nic, z czym można je porównać. Oboje oczu kładzie się jedną opaską, o jednej wysokości, którą potem się dzieli.

Proszę sobie przez chwilę wyobrazić...

  • Popatrzeć na jeden ze swoich nieudanych portretów i w trzy minuty, jedną liczbą, powiedzieć dokładnie, co nie gra.
  • Wziąć ten portret na nowo, poświęcić mu dwadzieścia minut i zobaczyć, jak staje się kimś, nie zmieniwszy kształtu ani jednego rysu.
  • Dochodzić bez lęku do momentu, w którym umieszcza się oczy, bo wie Pan, że nie umieszcza się ich jedno po drugim.
  • Patrzeć na dowolne zdjęcie i odczytywać jego pięć liczb na pierwszy rzut oka, bez ołówka, tak jak odczytuje się godzinę.

Czy trzeba już umieć rysować?

Tak, trochę, i to jest tu założone. Ta książka zakłada, że potrafi Pan poprowadzić owal, położyć szarość i osobno narysować oko, nos i usta. Jeśli ma Pan całe strony oczu, z których jest zadowolony, jest Pan dokładnie tą Czytelniczką i tym Czytelnikiem, dla których została napisana.

Czego natomiast nigdy nie zrobi: nie nauczy Pana od nowa rysować oka. To Pan już potrafi. W tej książce rys twarzy przez całe trzy części jest pustą skrzynką, i właśnie to czyni ją skuteczną.

Czego Pan potrzebuje: gładkiej kartki, pięciu zwykłych ołówków, dwóch gumek i nożyka. Każda lekcja wychodzi od konkretnego błędu, tłumaczy Panu, dlaczego nie działa, a potem od razu sadza Pana do pracy, z kryterium sukcesu, które sprawdzi Pan sam w dwie minuty.

Z radością przedstawiam Panu moją książkę cyfrową:

Książka Właściwe miejsce, w 3D

Właściwe miejsce: dlaczego Pana portret nikogo nie przypomina i jak umieścić każdy rys na właściwym miejscu.

To nie jest ładny album z obrazkami i to nie jest teoria. To książka do pracy: na końcu każdej lekcji Pan pracuje i dysponuje sprawdzalnym kryterium sukcesu, nigdy „jeśli się Panu podoba”. Także dlatego nie ma w tej książce ani jednej planszy do podziwiania: każdy obraz służy pokazaniu błędu, etapu albo porównania.

A przede wszystkim każdy etap każdego ćwiczenia nazywa ołówek, nacisk i ruch. Nigdy „wycieniuj twarz”, tylko „ołówkiem 2B, nacisk 2, cała strona cienia od czoła do brody, w jednym jedynym przejściu”. To zarzut, który najczęściej czytam pod adresem książek o rysunku: widzi się wynik, nie wie się, jak do niego dojść. Tutaj wie to Pan w każdym wierszu.

Jest w 100% ilustrowana: 80 plansz na 35 lekcji. Porównania dobrze i źle, pełne ciągi etapów, plansze pomiarowe, szablony do wydruku.

Oto zapowiedź tego, czego się Pan nauczy

7 części, 35 lekcji, 80 plansz. Książka zaczyna się od portretu, o którym wie Pan, że jest nieudany, i kończy się jego naprawą.

Część nr 1: Jedna jednostka, pięć odległości

Serce książki. Odczytać twarz w pięciu liczbach i wiedzieć, która z pięciu jest właśnie tą osobą.

  • Dlaczego siatka proporcji wytwarza twarz poprawną i anonimową, i co trzeba do niej dodać
  • Jednostka: jedna jedyna szerokość oka, wzięta na modelu, i dlaczego nigdy centymetr
  • 3 sposoby na zmierzenie czegoś innego, niż się sądzi, w tym ten, który instaluje się sam po dwudziestu minutach
  • 5 odległości w całości, z dokładnym punktem, w którym się zaczyna i w którym się kończy, i dlaczego ich kolejność nie jest ozdobna
  • Odległość, która Pana zdradza: u każdego jedna jedyna liczba odstaje od grupy, i to ją się rozpoznaje
  • Powiększać bez zniekształcania: przenosić stosunek, nigdy długość, w dowolnej wielkości

Część nr 2: Krzyż

Dwie kreski, i głowa już się obróciła. To ta część, która porządkuje twarze „wyglądające jak maska”.

  • 2 linie, które kładzie się przed wszystkim innym, i dlaczego kontur jest ostatnią kreską, nigdy pierwszą
  • Przechylona głowa: dlaczego Pana ręka prostuje model, nie pytając Pana o zgodę
  • Trzy czwarte, potraktowane przez to, co się nie rusza: kiedy głowa się obraca, wysokości są te same co en face
  • Broda uniesiona, broda opuszczona: jedyny przypadek, w którym wysokości się zmieniają, i jak sobie z tym poradzić bez żadnych obliczeń
  • Ucho jako narzędzie: jego położenie samo mówi, o ile głowa się obróciła, i umieszcza się je także pod włosami
To samo oko, udane samo na kartce, a potem fałszywe w kompletnym portrecie
To samo oko, identycznie odrysowane przez kalkę. Samo dobre, fałszywe, gdy tylko zostanie złożone. Wada nie tkwi w oku.

Część nr 3: Skrzynki

Umieszczać, nie rysując. Jest brzydko, nikomu się tego nie pokazuje, i to jedyny stan, w którym twarz daje się jeszcze naprawić.

  • Dlaczego pustą skrzynkę przesuwa się w 5 sekund, podczas gdy skończone oko trzeba zrobić od nowa
  • Oboje oczu potraktowane jako jedna jedyna opaska, co za jednym zamachem usuwa wadę „jedno oko wyżej niż drugie”
  • Skrzynki nosa i ust oraz kontrola krzyżowa, która daje Panu szerokość ust bez żadnego dodatkowego wysiłku
  • Pięciokąt: figura, którą Pana rysy tworzą między sobą, ta, którą się rozpoznaje, i jak porównać ją w 3 sekundy
  • Dryfująca skala: dlaczego Pana oczy są tym większe, im więcej stron oczu Pan zapełnił

Część nr 4: Cztery przejścia

Dokładna odpowiedź na „udaje mi się robić części osobno, ale nie udaje mi się ich złożyć”.

  • Strukturalny powód, dla którego rysowanie seryjne nie może działać, i nie jest to kwestia cierpliwości
  • Przejście 1, szkielet: 5 minut, ołówkiem 2H przy nacisku 1, i ani jeden rys twarzy
  • Przejście 2, jedyne miejsce w książce, w którym zabrania się iść dalej, i stosunek 1 do 100 między błędem znalezionym wcześnie a tym samym błędem znalezionym późno
  • Przejście 3, wspólna szarość: jedno jedyne światło na całej twarzy, w jednym jedynym ruchu. To właśnie to przejście trzyma twarz razem
  • Przejście 4: 4 czernie, ani jedna więcej, i sygnał zatrzymania, który się liczy, zamiast go czuć

Część nr 5: Siedem kontroli

Znaleźć błąd, którego już Pan nie widzi, bo Pana oko spędziło nad nim godzinę i przestało go oceniać.

  • Cofnąć się i zmrużyć oczy: to, co znika, jest dokładnie tym, co chcemy zobaczyć znikające
  • Odwrócenie i lustro, i dlaczego Pana mózg znów staje się uczciwy, gdy tylko twarz przestaje nią być
  • 3 poziome, równoległe do głowy, a nigdy do brzegu kartki
  • 2 przekątne, najczulsza kontrola w książce
  • Pustka między rysami, jedyna rzecz, której przyzwyczajenie nie poprawi za Pana
  • Tabela, która tłumaczy „wygląda jak maska” albo „oczy są za wysoko” na konkretną lekcję do przeczytania

Część nr 6: Projekty i naprawa

Trzy pełne twarze krok po kroku, a potem naprawa portretu, od którego książka się zaczęła.

  • Projekt 1: twarz en face, w 9 etapach, z punktem kontrolnym, który blokuje przed pierwszą szarością
  • Projekt 2: trzy czwarte, w 10 etapach, w których wysokości z projektu 1 są przejęte bez zmian
  • Projekt 3: głowa przechylona i lekko uniesiona, trzy deformacje potraktowane jedna po drugiej
  • Naprawić nieudany portret: 3 ruchy po kolei, od najbardziej do najmniej opłacalnego, nigdy nie tykając kształtu rysu
  • Rutyna 15 minut dziennie, która nie wytwarza ani jednego rysunku, i jest jedyną, która przesuwa trudność
Ten sam portret przed naprawą i po niej, bez przerysowania ani jednego rysu
Ten sam rysunek, przed i po. Dwadzieścia minut, i ani jeden rys twarzy nie został narysowany od nowa: jeden rys przesunięty, jeden rys o zmienionym wymiarze, jedna położona szarość.

Dokąd prowadzi ta książka

To nie obietnica: dwa z trzech pełnych projektów z Części 6, zbudowane w książce krok po kroku, od pierwszego znacznika do ostatniego akcentu.

Skończony portret ołówkiem kobiety en face
Projekt 1: twarz en face, w 9 etapach, pięć odległości i cztery przejścia.
Skończony portret ołówkiem mężczyzny w trzech czwartych
Projekt 2: trzy czwarte, którego trzy wysokości są wysokościami z projektu 1.

Dwie pozy, dwie przeciwne trudności, i za każdym razem ta sama droga. To właśnie zamienia metodę w rutynę, stosowalną potem do każdej głowy.

A Pana portret?

Prawdopodobnie leży jeszcze w szufladzie, i wie Pan doskonale, że nie przypomina.

To wszystko otrzymuje Pan dzisiaj

Książka Właściwe miejsce, w 3D

Cała książka, w PDF, do czytania na ekranie albo do wydrukowania, ze swoimi szablonami zrobionymi po to, by leżeć płasko obok Pana kartki, kiedy Pan rysuje. Oto dokładnie to, co Pan otrzymuje:

  • Cała, w 100% ilustrowana książka „Właściwe miejsce” w PDF, 7 części, 35 lekcji, od diagnozy nieudanego portretu aż po jego naprawę (cena normalna 169 zł)
  • 80 plansz: porównania dobrze i źle, plansze pomiarowe, pełne ciągi etapów (w zestawie)
  • 3 pełne projekty krok po kroku: twarz en face, trzy czwarte, głowa przechylona i uniesiona (w zestawie)
  • 6 szablonów do wydruku: karta diagnostyczna, tabela pięciu odległości, tabela ołówka i nacisku, karta czterech przejść, linijka jednostkowa do wycięcia i karta siedmiu kontroli (w zestawie)
  • Memento trzydziestu pięciu kryteriów sukcesu oraz pytania, które zadają mi najczęściej (w zestawie)
  • Dostęp na zawsze i wszystkie aktualizacje, do czytania i drukowania we własnym tempie (w zestawie)

Cena normalna: 169 zł → dzisiaj, na wprowadzenie:

169 zł 59 zł Oszczędza Pan dziś 110 zł

To cena wprowadzająca, mój sposób podziękowania pierwszym Czytelniczkom i Czytelnikom tej książki. Wkrótce wróci do 169 zł. Jeśli zamówi Pan dzisiaj, zatrzymuje Pan te 59 zł.

CHCĘ TĘ KSIĄŻKĘ ZA 59 zł Natychmiastowy dostęp · 30 dni gwarancji, zadowolenie albo zwrot pieniędzy
Bezpieczna płatność · dostawa PDF e-mailem w kilka minut · książka cyfrowa do pobrania, żadnej przesyłki pocztowej

Nasza gwarancja zadowolenia na 30 dni

Szczerze wierzę, że ta książka może zmienić Pana sposób patrzenia na twarz, jeszcze zanim jej Pan dotknie. Dlatego zdejmuję z Pana całe ryzyko i biorę je w całości na siebie.

Proszę wziąć tę książkę dzisiaj, przeczytać ją, a przede wszystkim zrobić ćwiczenia. Jeśli po 30 dniach nie zobaczy Pan prawdziwej różnicy między swoimi portretami sprzed i portretami po, wystarczy napisać do nas na contact@thepencilmethod.com. Zwracamy całą kwotę zakupu, bez pytań i bez uzasadnienia. A pobraną książkę Pan zatrzymuje.

Inaczej mówiąc: albo ta książka posunie Pana do przodu, albo nic Pana nie kosztuje. Jedyne prawdziwe ryzyko polega na tym, żeby dalej zapełniać szkicowniki oczami i chować swoje portrety.

P.S. Oto podsumowanie: jeśli zamówi Pan dzisiaj, otrzymuje Pan w 100% ilustrowaną książkę „Właściwe miejsce” za 59 zł zamiast 169 zł. 7 części, 35 lekcji, 80 plansz, 6 szablonów do wydruku, 3 pełne projekty i memento trzydziestu pięciu kryteriów. Zasada mieści się w jednym zdaniu: twarz, która nikogo nie przypomina, to nie twarz źle narysowana, to twarz o dobrych rysach i fałszywych odległościach. A jeśli w ciągu 30 dni ta książka Panu nie pomoże, otrzyma Pan pełny zwrot, bez żadnych pytań.

P.P.S. Proszę pamiętać: 59 zł to cena wprowadzająca. Kiedy wróci do 169 zł, nie będzie odwrotu. I proszę wziąć pod uwagę: portret, nad którym będzie Pan pracował, już Pan ma. Jest nieudany, wie Pan doskonale, że nie chodzi o kreskę, i nigdy nie umiał Pan powiedzieć, o co chodzi. Brakuje tylko pięciu liczb, żeby to nazwać, i trzech ruchów, żeby to naprawić.

Napisane przez Camille Renard, nauczycielkę rysunku w Lyonie. Nauczyłam się rysować jako dorosła, po tym jak przez całą młodość uważałam się za osobę bez talentu. Skoro mnie się udało, Panu też się uda.
ZACZYNAM ZA 59 zł Natychmiastowy dostęp · 30 dni gwarancji, zadowolenie albo zwrot pieniędzy
Bezpieczna płatność · dostawa PDF e-mailem w kilka minut · książka cyfrowa do pobrania, żadnej przesyłki pocztowej
The Pencil Method · Regulamin · Informacje prawne · Polityka prywatności
Ma Pan pytanie? Proszę napisać na contact@thepencilmethod.com